wtorek, 29 września 2015

#100happydays
Kilka ostatnich dni przebiegło tak szybko, że nawet nie zdążyłam pomyśleć o blogu, ale dziś wszystko uzupełnię ;)

#day3
Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem sprzątania, ale nie takiego cotygodniowego. Dziś porządnie się zabrałam za swój pokój. Do ideału jeszcze trochę brakuje - porządku w szafach, ale jestem na dobrej drodze. Po zakupach wejście do czystego, pachnącego pokoju, a wieczorem położenie się do czyściutkiej pościeli było warte harówy ;)

#day4
Dziś zaćmienie super księżyca. Wyprawa za miasta z kumpelą...i nieprzespana noc. Czy było warto? Oczywiście! Kolejna przygoda,odmiana, spontaniczność. Polecam każdemu zrobić czasem coś szalonego i spontanicznego. Zaczęłam jakiś czas temu "życie na spontanie" i...jestem szczęśliwsza!

#day5
Lazy day - odsypianie nieprzespanej nocy, randka z pracą magisterską i odpoczynek.

#day6
Dziś od rana załatwianie uczelnianych spraw. Co dziś przyprawiło mnie o uśmiech? Że jeszcze przed godziną 15 ogarnęłam wszystko co sobie zaplanowałam na dzisiejszy dzień i to sporo przed czasem. Trochę mobilizacji, lista "to do" i potem ta satysfakcja :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz