my 100 happy days

środa, 15 lipca 2015

#100fitdays #day3

Czas na biwak! Oczywiście nie spodziewam się, że będę restrykcyjnie przestrzegać diety i ćwiczeń, ale będę się starać jak mogę :)

P.S.
Śniadanie zjadłam zgodnie z dietą ;)


Motywacja na ten tydzień:
Everyone starts somewhere. Just keep going.
Autor: Nika o 01:28
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

O mnie

Moje zdjęcie
Nika
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum bloga

  • ▼  2015 (22)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ▼  lipca (11)
      • #100fitdays #day16 Dziś wizyta u ortopedy...cze...
      • #100fitdays #day14 Imieniny mamy, czyli okazja do...
      • #100fitdays #day12 Najlepszy chleb ever? Chleb "b...
      • #100fitdays #day11 Przez panujące w ostatnim czas...
      • #100fitdays #day10 Dzień ponownie bez ćwiczeń, za...
      • #100fitdays #day8 #day9 Day8 i ponowny przestój w...
      • #100fitdays #day6 #day7 Wczoraj z racji braku dos...
      • #100fitdays #day4 #day5 Tak jak myślałam - na biw...
      • #100fitdays #day3 Czas na biwak! Oczywiście nie s...
      • #100fitdays #day2 Dzisiejszy dzień również rozpoc...
      • Witajcie! Zainspirowana akcją 100happydays postan...
Motyw Rewelacja. Obsługiwane przez usługę Blogger.